O sztuce kulinarno- fotograficznej albo jak kto woli… kuchennych tarapatach

Zdjęcie absolutnie perfekcyjne to marzenie każdego trzymającego w dłoni aparat. Błąd. Ponieważ w każdy gust trafić nie sposób, warto wyzbyć się myślenia o perfekcji. Fotografia niech będzie przede wszystkim dobra technicznie. Do tego dodajmy swoje, bardzo indywidualne, finezyjne poczucie estetyki.

fot. Weronika Madejska

Warsztat bloggera kulinarnego to, rzecz jasna, kuchnia. A tu potrafią pojawić się tzw. schody. Z laptopem można przenieść się w ustronne miejsce, ale aparat to już sprawa nieco bardziej delikatna. Przynajmniej mój, nieprzyzwyczajony do statywu, często miewa zbyt bezpośredni kontakt z fotografowanym obiektem. A koniec końców to przecież … jedzenie.
Właśnie, jedzenie.

fot. Weronika Madejska

To, co ma zostać sfotografowane, ma oglądającego kusić, zachęcić, prowokować, zastanowić, uszczypnąć czyli wzbudzać emocje. Chciałoby się uwiecznić czekoladowy wodospad, lody zmrożone ale w kulce idealnie gładkiej, śmietanę w trakcie ubijania, sok z granatu w momencie wydobywania go z mięsistego miąższu kiedy pryska na każdą stronę, bezy przed upieczeniem, wtedy gdy białkowa piana przybiera postać idealnych stożków, no i koniecznie tę buchającą prosto z piekarnika, parę.

fot. Weronika Madejska

A cóż dzieje się na talerzu, półmisku, w misce, miseczce czy pucharku?
Lody się topią, czekolada zastyga, bezy jeszcze przed chwilą lśniące i sztywne nieoczekiwanie zamieniają się w płynącą piankę, a ta para parzy niemiłosiernie i koniec zabawy. A przecież miało być tak pięknie! Zamiast finezji, niezły bałagan. Choć oczywiście zawsze można zgonić na genialny, rodem z Anglii, etton mess czyli bezowo-owocowy bałagan na talerzu właśnie!

A w obiektywie? Strach zaglądać. Pęczniejące drożdże, bezy, czekolada, okruchy, okruszki. Co myśleć o tym co miało być perfekcyjnym zdjęciem? Wychodzi jakieś mdłe, czasami poruszone, nijakie.

Kulinarnych bloggerów a co za tym idzie, fotografów, przybywa jak grzybów po deszczu. A skoro jest nas coraz więcej, może doczekamy się sprzętu dostosowanego do jakże wysokich bo specyficznych wymagań tej grupy amatorów? Ultra szybkie aparaty, obiektyw o skali takiej, by zza stołu służącego za schron można było uchwycić interesujący obiekt, a w kuchni niech się dzieje co chce! Byle sprzęt był bezpieczny. I …koniecznie w dobrej cenie.

fot. Weronika Madejska

fot. Weronika Madejska

Jest jeszcze Akademia Nikona, która łaskawa jest pomóc w niedoli. Wykształci zmysł, wyczuli i z pieszczotliwym podejściem uratuje nie jedno zdjęcie. W kalendarzu kolejne Fotokulinaria. Ktoś się skusi?

A wtedy- niech ślinka spływa po klawiaturze czytelnikom blogów!

Weronika Madejska

Weronika Madejska to szesnastoletnia autorka poczytnego bloga kulinarnego www.natchniona.pl. Znajdziecie tu masę przepisów na pyszne dania bezglutenowe oraz bogaty wybór równie wysmakowanych zdjęć. W 2011 r. Weronika została nagrodzona przez portal Onet.pl statuetką „Blog Roku” w kategorii tematycznej TEEN.

 
Grupa Akademii Nikona na Facebooku to miejsce dyskusji o szeroko rozumianej fotografii - wymiany informacji, porad natury technicznej, sprzętowej, opinii na temat umieszczanych tam zdjęć.
Zapraszamy!
Nasza grupa na Fb to miejsce do dyskusji o fotografii.
Komentarze