Sesja zdjęciowa od zaplecza

Na początku byłyśmy tylko we dwie. Siostra dbała o stylizacje, ja malowałam dziewczyny, później robiłyśmy zdjęcia. Odpadało nam szukanie zespołu i byłyśmy niezależne. Miało to swój urok, dopóki nie poznałyśmy Joanny Glogazy (Styledigger) i jej mistrzowskiej ręki do stylizacji. Wystarczyło rzucić „kawałek koronki”, a pojawiał się Styledigger ze zwojem materiału i tak było przez kilka lat naszej współpracy.

Zdałam sobie sprawę, że wcale nie lubię stylizować! Gdy wyjechałyście z Krakowa zapraszano mnie do współpracy i robiłam sesje, ale to nie było to. I uzmysłowiłam sobie, że ja po prostu lubiłam stylizować z Wami  –  w waszym towarzystwie!” –  tak mi kiedyś powiedziała Styledigger i trudno o lepszy komplement. Zespół jest esencją, jeśli udaje się stworzyć dobrą energię to mimo, że niewidzialna wychodzi na zdjęciach.

Zaczynałyśmy od dziewczyn, które często po raz pierwszy stawały przed obiektywem. Do historii przeszły hasła, które padały z ust podczas sesji: „rozluźnij oczy” czy „patrz brodą w lewo”.  Nieśmiali i oporni spojrzeniu w obiektyw byli pojeni winem, a po sesji nigdy nie było za długo wspominać.

WSKAZÓWKA I Jeśli zaczynasz robić zdjęcia i działasz w pojedynkę nie planuj więcej niż dwóch stylizacji. Skup się na jednej, wykorzystaj możliwość pracy z modelką. Wyciągnij emocje, opowiedz historię. Jedna z moich ulubionych sesji miała tylko jedną stylizację i do dziś zdjęcia, które na niej powstały zajmują pierwsze miejsca w moim portfolio.

Długo malowałam sama, bo nie mogłam znaleźć wizażystki. Od zawsze lubiłam rysować i w dzieciństwie ta czynność zabierała mi wiele godzin dziennie, pierwsze testowe makijaże powstały na mnie i siostrze.  Makijaże krakowskie, wrocławskie czy jeleniogórskie namalowałam palcami.  Dopiero Warszawa rozwiązała mój problem w postaciach: Joli Uzolnik i Asi Tomaszyckiej. Dwóch artystek, dzięki którym mogę się skupić na zdjęciach.

WSKAZÓWKA II Jeśli szukasz stylisty czy wizażystki zapytaj znajomych o kogoś sprawdzonego. Osoby z polecenia sprawdzają się najlepiej. Gdy mieszkałam w nowym albo małym mieście i jeszcze nikogo nie znałam korzystałam z maxmodels.pl. Wadą tego miejsca jest brak moderowanych treści i bardzo toporna nawigacja serwisu. Jednak wnikliwie szukając można w nim znaleźć prawdziwe perełki.

Odkąd mieszkam w Warszawie za stylizacje odpowiada ciuchowy kolektyw Ciuchowelove: Patrycja Chrulska i Agu Jaskółka. Dziewczyny są bezbłędne. To ogromna wartość, że nie trzeba samemu gnać do ubrania czy wertować szafy – szczególnie, gdy się na co dzień biurze.

WSKAZÓWKA III  Zawsze myśl o planie B. To pozwoli Ci się skupić na zdjęciach i nie stracisz czasu, który upłynął na przygotowanie sesji.  Warto choć jedną zrobić własnym TYLKO nakładem pracy, od stylizacji przez makijaże, tak aby być niezależnym i spróbować sił spinając całość, a później nosić na rękach zespół, który pozwala Ci działać bez ograniczeń. Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili.

Jeśli chcesz rozwinąć swoje umiejętności w krótszym czasie, nie jesteś typem samouka i lubisz pracę w grupie – polecam warsztaty Mój własny styl w fotografii – moda, reklama, portret prowadzone w ramach Akademii Nikona przez Marka Straszewskiego.

Ania Pińkowska

Ania Pińkowska – fotograf, życiowy wędrowiec. Pochodzi z Łodzi, obecnie mieszka w Warszawie. Wcześniej na dłużej gościła w Krakowie, Wrocławiu i Jeleniej Górze. Pracuje w dziale marketingu on-line, a w wolnym czasie robi zdjęcia, podróżuje, prowadzi bloga www.aniapinkowska.wordpress.com i walczy o… wydłużenie doby – 24 godziny to dla niej zdecydowanie za mało.

 
Grupa Akademii Nikona na Facebooku to miejsce dyskusji o szeroko rozumianej fotografii - wymiany informacji, porad natury technicznej, sprzętowej, opinii na temat umieszczanych tam zdjęć.
Zapraszamy!
Nasza grupa na Fb to miejsce do dyskusji o fotografii.
Komentarze