
fot. Iwona z Poznania
Siedemnaście lat temu świat fotografii wyglądał zupełnie inaczej. Bezlusterkowce dopiero zdobywały rynek, media społecznościowe nie wyznaczały jeszcze fotograficznych trendów, a o rolkach, vlogach czy sztucznej inteligencji nikt nawet nie myślał. Przez ten czas zmieniły się aparaty, technologie i sposoby opowiadania historii obrazem. Jedno pozostało jednak niezmienne – potrzeba uczenia się, rozwijania swojego spojrzenia i spotykania ludzi, których łączy ta sama pasja.
Przez 17 lat działalności Akademii Nikona odbyło się 2586 kursów, warsztatów, masterclass i webinarów, w których uczestniczyło blisko 21 809 fotografów. To liczby, z których jesteśmy dumni. Ale jeszcze ważniejsze są historie kryjące się za każdą z nich.
Niektórzy przychodzili, by lepiej poznać swój aparat. Inni chcieli sprawdzić, czy fotografia może stać się czymś więcej niż hobby. Jeszcze inni po prostu potrzebowali impulsu, by w końcu zrobić coś dla siebie.
Tak wspomina swoje warsztaty Iwona z Poznania:
„Pewnie, że lało i to nie byle jak! Jednak do dziś ogarnia mnie nieskrywana radość, że się zmobilizowałam, że porzuciłam zawodowe obowiązki… Naprawdę było warto. Wiem, przede mną jeszcze długa droga do dobrego zdjęcia, ale zamierzam się starać…”

fot. Tomek Kubaczyk
Dla Tomka Kubaczyka przełomem okazały się warsztaty nad Wigrami prowadzone jeszcze przez Stanisława J. Wosia:
„To były świetne warsztaty i wspaniały prowadzący, dzięki któremu zupełnie inaczej zacząłem patrzeć zarówno na krajobraz, jak i na swoje zdjęcia.”

fot. Krzysztof KR
Czasami wystarczy jedna uwaga prowadzącego, by całkowicie zmienić sposób patrzenia. Tak było w przypadku Krzysztofa na mesterclass z fotografowania dzikiej przyrody:
„Dopiero wykładowca uświadomił mi co i jak… Wystarczyło parę metrów bliżej lub dalej, inne spojrzenie i takie ujęcie nie byłoby możliwe. A więc warto było!”

fot. Michał Leja
Dla wielu uczestników fotografia z czasem stała się czymś znacznie większym niż pasją. Jak mówi Tomek Witkowski:
„…trzeba zacząć robić to, co się lubi, sprawia radość, powoduje, że chce się wstawać i żeby później nie żałować, że się nie spróbowało… i zająłem się fotografią.”

fot. Michał Leja
Są też osoby, które wracają do Akademii od lat. Nie tylko dla kolejnych warsztatów, ale również dla ludzi. Maciej Skonieczny napisał:
„Ogólna atmosfera na zajęciach jest powodem, dla którego wracam do Akademii Nikona. Poza tym zyskałem kilku bardzo wartościowych przyjaciół i za to jestem bardzo wdzięczny.”

fot. Michał Leja
Podobne odczucia ma Anita Andrzejewska:
„To szczęśliwa przestrzeń, w której spotyka się życzliwych ludzi, dzielących tę samą pasję. A jeśli na tej ścieżce poznaje się podobnych sobie szaleńców, to już pełnia szczęścia.”

fot. P. Chara 
fot. P. Chara
A Piotr Chara ujmuje to jeszcze szerzej:
„Jednym z najpiękniejszych prezentów, jakie człowiek może sprawić samemu sobie, jest fotografowanie. Akademia Nikona dla wielu stała się furtką do głębszego, pełniejszego postrzegania.”
Po 17 latach wiemy jedno. Największą wartością Akademii Nikona nie są liczby ani sprzęt. Są nią ludzie – ich odwaga, by spróbować czegoś nowego, chęć nieustannego rozwoju i społeczność, która od lat pokazuje, że fotografia naprawdę łączy.
Jeśli chcecie dopisać własną historię do tych siedemnastu lat, zapraszamy do jesiennego terminarza Akademii Nikona. Być może właśnie tam rozpocznie się Wasza kolejna fotograficzna przygoda.