Gruzja… Do tej pory schematyczna reklama to wino i gościnność. O nas, Polakach, też tak kiedyś mówiono w świecie. Może uda mi się w kolejnych postach oddać klimat magicznego sensu słowa „Gruzja”. Będę próbować 🙂

fot. Małgorzata Wakuluk
Gruzja… Do tej pory schematyczna reklama to wino i gościnność. O nas, Polakach, też tak kiedyś mówiono w świecie. Może uda mi się w kolejnych postach oddać klimat magicznego sensu słowa „Gruzja”. Będę próbować 🙂

fot. Małgorzata Wakuluk
Wrażenie po Gruzji wciąż jest bardzo żywe… Jednak emocje nadal każą wracać wspomnieniami w tamte strony. Ale nie tylko o emocje chodzi – przecież ta wyprawa goforworld i Akademii Nikona była także niesamowitym warsztatem fotograficznym. Efekty widać…Gruziński smak. Gruzińska gościnność. Gruzini. Robienie zdjęć właśnie tam to dla fotografa wyzwanie, zaszczyt, czysta przyjemność. Zobaczcie efekty warsztatów, które rozgrywały się na żywo w Gruzji, pod czujnym okiem artysty i doświadczonego podróżnika – Radka Polaka.

fot. Małgorzata Porzezinska

fot. Michał Leja
W poszukiwaniu zimowej aury, zwiększającej szanse na udane kadry, jako miejsce organizacji zimowych zajęć obraliśmy Puszczę Białowieską – bardzo interesującą przyrodniczo i jedną z najchłodniejszych części kraju. Poza wspaniałymi widokami tego najstarszego lasu niżowego w Europie liczyliśmy na spotkania z przedstawicielami bogatego świata lokalnej fauny. Puszcza raczyła nas swym pięknem zarówno w dużej jak i małej skali. Do bardzo ekscytujących należało spotkanie z wilkami, ta niezwykle rzadka obserwacja została uwieczniona kilkoma udanymi kadrami. Na chwilę i głównie w koronach drzew zagościły bieliki. Pozowały natomiast myszołowy, wdające się co jakiś czas w potyczki przy źródle pokarmu. Niektóre ukrycia licznie odwiedzał „ptasi drobiazg”: sikory, dzwońce, kowaliki (wraz z niespotykanym w innych częściach kraju podgatunkiem kowalika europea o znacznie jaśniejszym upierzeniu). Swoistą wisienką na torcie były dzięcioły, które w liczbie czterech gatunków, swym pięknym, kontrastowym upierzeniem wielokrotnie dostarczały nam estetycznych wrażeń. Co nie mniej ważne, pozwalały nam swobodnie zapełniać karty pamięci 😉
Co sprawia, że ludzie zdobywają góry, wyruszają w dalekie podróże, jeżdżą do egzotycznych krajów? Z jakich powodów decydują się na ekspedycje fotograficzne, które wymagają od nich zaangażowania czasu i energii? Dlaczego opowiadają o tym jak o przygodzie życia, która zmienia ich spojrzenie na rzeczywistość?
W poszukiwaniu poznania – siebie, innych i świata
Poznaj samego siebie, a świat stanie przed tobą otworem.
Sokrates Czytaj więcej
Szkoła, zwłaszcza w przypadku kierunków artystycznych, w których krytyczne spojrzenie czy wskazówki prowadzących mają bezcenną wartość, jest niezwykle istotna w kształtowaniu własnego artystycznego ja. Trzeba tylko trafić na odpowiedniego nauczyciela, by efektywnie rozwijać swoją pasję w interesujących nas dziedzinach.
Kolejną destynacją Fotoekspedycyjną w tym roku był Iran. Przewodniczkami Anita Andrzejewska i Karolina Zięba. Oto opinia jednego z uczestników:
Najwyższej klasy profesjonalizm, zaangażowanie i życzliwość Anity Andrzejewskiej i Karoliny Zięby dostarczyły chyba każdemu z nas wrażeń, umiejętności i pomysłów warsztatowych jakich szukał, oraz doznań turystycznych w wielu momentach i miejscach przewyższających oferty renomowanych biur podróży. To była najwartościowsza z czterech dotychczasowych, w jakich brałem udział, fotowypraw Akademii Nikona. Dziękuję.
Uczestnik Fotoekspedycji
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć w galerii!
To był wyjątkowy weekend! Wyjątkowy pod wieloma względami: Po pierwsze, warsztaty poprowadziła Magda Wasiczek, której chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Po drugie, był to weekend spędzony na łące. Po trzecie… spójrzcie tylko na te kadry!
To było spotkanie tajemniczego i niedosłownego piękna natury z wrażliwą nutą ludzkiej duszy. Miałem wielką przyjemność z obserwacji zarówno spektaklu zlotowiska żurawi jak i obserwacji zachwytu kolegów fotografów – Uczestników Akademii. Ich reakcje były dla mnie dużą nagrodą ☺.
Nocne podchody, wsłuchiwanie się w ciemnościach w odgłosy liczącego ponad 2 tys. osobników wielkiego stada żurawi, ich obserwacja z odległości kilkunastu metrów (!) i w końcu fotografowanie tak, aż grzały się migawki ;-). Dziesiątki konstruktywnych rozmów, doborowe towarzystwo i atmosfera zabawy najwyższych lotów. Tak wspominam zajęcia drugiej edycji „Jesiennej migracji ptaków”. Za te wspomnienia Uczestnikom mówię: wielkie dzięki!
Z przyjemnością zapraszam do galerii, której fotografie pokazują pewną cząstkę znacznie większej ilości wrażeń …
Piotr Chara
Droga Akademio Nikona!
Chwała Akademii, że poznaliśmy artystyczną duszę Tomka i Timurtasa.
Przybliżyli oni nam tętniącą życiem metropolię, ukazując skrawek niedostępnych na ogół dla turystów zakątków miasta.
Delektowaliśmy się atmosferą i wyjątkowością naszej fotoekspedycji.
Przesyłam moje subiektywne spojrzenie na fotografię uliczną.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję jeszcze raz.
Andrzej Winiarski