



fot. Magdalena Wasiczek
Jesień nie oznacza końca sezonu na makrofotografię. Wręcz przeciwnie – rosa, niżej położone słońce, kolorowe liście, pajęczyny, grzyby i jesienne rośliny dają mnóstwo tematów do fotografowania. Co ważne, nie trzeba wcale wybierać się w daleką podróż. Dobrego kadru można szukać w lesie, ogrodzie, parku, a nawet na miejskim chodniku.
Zacznijcie od tego, co macie pod ręką
Opadły liść może stać się ciekawym abstrakcyjnym motywem, grzyb – pełnoprawnym bohaterem zdjęcia, a pajęczyna pokryta poranną rosą gotową kompozycją. Jesienią warto przyglądać się również trawom, kwiatom, owocom drzew i krzewów oraz wszystkiemu, co dzięki wilgoci i niskiemu światłu zaczyna wyglądać inaczej niż latem.

Szczególnie wdzięczna jest rosa. Krople na pajęczynach czy roślinach potrafią odbijać światło i tworzyć dodatkowe punkty w kadrze. Jesienne, nisko położone słońce sprzyja też fotografowaniu przez większą część dnia – nie trzeba czekać wyłącznie na bardzo wczesny poranek lub późny wieczór.
Nie wszystko trzeba zaplanować
W fotografii makro łatwo wpaść w pułapkę szukania idealnego obiektu i perfekcyjnej kompozycji. Tymczasem doświadczenie Magdy Wasiczek pokazuje, że ciekawy kadr może pojawić się zupełnie przypadkiem. Fotografka opowiadała o zdjęciu, które powstało, gdy planowana kompozycja z gruszkami nie zadziałała, a bliższe przyjrzenie się scenie ujawniło… ukrytego motyla.

Dlatego podczas jesiennego spaceru warto czasem zwolnić i patrzeć nie na to, czego szukaliśmy, ale na to, co właśnie znaleźliśmy. Zmiana punktu widzenia, podejście bliżej albo odejście kilka kroków dalej może całkowicie zmienić kadr.
Poszukajcie inspiracji w poradnikach Szerokiego Kadru: Fotografia makro – jesień, czyli mogłoby być gorzej i Jak zrobiłam to zdjęcie – Magdalena Wasiczek, czyli makro przypadkiem.
A jeśli chcecie pójść o krok dalej i spojrzeć na fotografowaną przyrodę z jeszcze bliższej, ale jednocześnie szerszej perspektywy, wkrótce odbędzie się Masterclass „Makroprzestrzenie” z Magdą Wasiczek.